Nie masz jeszcze konta?

Zarejestruj się

Chwal tatę!

Po porodzie część mężczyzn odczuwa odrzucenie. Kobieta zajęta niemowlęciem, ucząca się nowej roli, skupiona na jego potrzebach może mniej uwagi poświęcać swemu mężczyźnie. Jak temu zapobiec? Próbować wciągnąć mężczyznę po partnersku do obowiązków domowych!

Ustawodawca wyszedł naprzeciw tej potrzebie i od kilku lat tata ma możliwość przejścia na dwutygodniowy urlop ojcowski. Dodatkowo i niezależnie od urlopu ojcowskiego, po wykorzystaniu przez mamę 14 tygodni jej urlopu, resztę może przejąć tata.

Nie bez powodu tata może objąć opiekę nad maluchem dopiero po 14 tygodniach – na początku bowiem związek mamy z oseskiem jest niemal symbiotyczny. Karmienie na żądanie sprawia, że mama jest niemal na każde zawołanie dziecka i trudno jest ją w tym zastąpić. Warto uszanować odmienność ról uwarunkowaną biologicznie i nie starać się na siłę udowadniać, że mama to jest to samo co tato! Oboje rodziców jest tak samo ważnych dla malucha, ale ich role są odmienne.

Dlatego spróbujcie pomyśleć wraz z partnerem jakie obowiązki naturalnie może on przejąć. Tata, który od początkowych chwil będzie uczestniczył w życiu malucha będzie gotowy do przyjęcia opieki nad nim po 14 tygodniach – jeśli taka będzie oczywiście Wasza decyzja.

Zacznijcie od początku

Już od pierwszego dnia życia tata może wykonać wiele ważnych czynności: pomóc zmęczonej mamie w przewijaniu, pielęgnować pępek, pod okiem pielęgniarek nauczyć się kąpieli noworodka. Dobrze, kiedy wieczorna kąpiel stanie się codziennym rytuałem bliskości taty i dziecka. Może być ona także początkiem wieczornego rytmu malucha: kąpiel z tatą, karmienie z mamą i potem wspólne układanie do snu. Bo śpiewać, opowiadać bajki i czytać maluchowi można od pierwszego dnia!

Po powrocie do domu ze szpitala tata może również spróbować radości początkowo krótkich spacerów z dzieckiem. Na początku zapewne mama będzie karmić maleństwo piersią poznając jego rytm spania i czuwania. Z czasem tata może karmić malucha butelką z odciąganym mlekiem mamy.

Robię co lubię!

Starajcie się tak dzielić obowiązkami, żeby każdy rozbił to co lubi, tak aby przebywanie z dzieckiem było przyjemnością a nie ponurym obowiązkiem. Wszyscy znani Ci tatusiowie kąpią swoje maluchy, a twój partner tego nie cierpi? Nie zmuszaj go do tego, bo skutek – to gwarantowane – będzie odwrotny. Zaobserwujcie wspólnie co sprawia mu naprawdę radość – może spacery, może łaskotanie, może chwile na przewijaku – i te czynność niech wykonuje tata.

Swoimi obowiązkami dzielcie się elastycznie: tata umówił się z kolegami na kibicowanie Realowi Madryt, akurat w porze kąpieli – pozwól mu na to! Wróci zadowolony i przejmie nocne karmienie o 3 w nocy.

Chwal tatę!

Uwaga na koniec – koniecznie chwal tatę! Być może uważasz, że nikt lepiej niż Ty nie nakarmi, ubierze, ukołysze i przewinie malucha. Pozwól jednak swojemu partnerowi robić coś po swojemu i chwal go! Pamiętaj – on tak samo jak Ty kocha brzdąca, robi wszystko tak jak potrafi najlepiej, dlatego niepotrzebnymi uwagami możesz go zniechęcić.

Dodaj komantarz

Z brzuszkiem trudniej sprostać wyzwaniom. Dowiedz się czym jest nasza kampania i jak ją poprzeć

Załóż konto i korzystaj z wyjątkowych przywilejów i korzyści dla przyszłych mam